Reklama

Reklama

Wciąż dodaje się go do wielu produktów spożywczych. Eksperci alarmują!

Dodaje się go farb, papieru, tworzyw sztucznych, ale również do kosmetyków – kremów do opalania czy pasty do zębów – a także do żywności. Dwutlenek tytanu obecny jest w lodach, ciastkach, pączkach i gotowych sosach, które możemy spotkać na półkach niemal każdego polskiego supermarketu. Eksperci alarmują, aby uważnie czytać etykiety.

Śnieżnobiały pigment jest nierozpuszczalny w wodzie. Jednym z typowych przykładów jego zastosowania jest lukier na sklepowych pączkach. Bywa dodawany również do czekolady, a także odtłuszczonego mleka. Tymczasem we Francji całkowicie zakazano jego używania. Czy dwutlenek tytanu jest niebezpieczny dla zdrowia?

Zobacz również: Pijesz kawę w drugiej połowie dnia? Mogą czekać cię przykre konsekwencje

Dwutlenek tytanu: popularny dodatek do żywności. Czy jest niebezpieczny?

Dwutlenek tytanu jest barwnikiem spożywczym dobrze przyjętym w przemyśle spożywczym. Znaleźć można go jako dodatek E171 w różnych produktach spożywczych. Stosowany jest głównie w celu wybielania oraz nadania tekstury.

W 2020 roku Francja, jako pierwszy kraj na świecie, zakazała jednak stosowania dodatku do żywności E171 z uwagi na możliwy szkodliwy wpływ na ludzi i brak danych naukowych potwierdzających jego bezpieczeństwo.

Reklama

Tymczasem w Polsce wciąż możemy odnaleźć go w takich produktach, jak sery twarogowe i mozzarella, śmietanki, sosy chrzanowe, mleko odtłuszczone czy lody. Czy jego spożywanie jest bezpieczne dla zdrowia?

Zobacz również: Co jeść, żeby oczyścić okrężnicę? Poznaj dietę dla zdrowych jelit

Dwutlenek tytanu: eksperci alarmują!

Przez długi czas dwutlenek tytanu uważany był za bezpieczny dodatek do żywności. Badania przeprowadzone przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wykazały jednak, że barwnik zabielający, ze względu na swoje rakotwórcze właściwości, nie jest bezpieczny. Co więcej, zaobserwowano jego szkodliwy wpływ na mikrobiom jelitowy.

Naukowcy zauważyli, że dwutlenek tytanu szkodzi mikrokosmkom jelitowym, odpowiadającym za wchłanianie substancji odżywczych, które są dostarczane do organizmu. Osłabia się również bariera jelitowa, która chroni przed zakażeniem. Spowolnieniu uległ również metabolizm, a oznaki stanu zapalnego znacznie się nasiliły. Badania nad dwutlenkiem tytanu wskazały również na jego szkodliwy wpływ na układ rozrodczy.

Co zrobić więc, aby uniknąć pokarmów bogatych w nanocząstki dwutlenku tytanu? Przede wszystkim warto unikać przetworzonej żywności - słodyczy, produktów czekoladowych, majonezu czy gum do żucia. Co więcej, pamiętajmy o dokładnym czytaniu etykiet. W ten sposób skutecznie odrzucimy produkt, który posiada w swoim składzie niepożądany dodatek.

Zobacz również: Czy brak snu może zabić? Naukowcy alarmują

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: dwutlenek tytanu

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy