Wielu właścicieli kotów zauważa, że ich pupile z ekscytacją reagują na oliwki. Nieważne, czy są zielone, czy czarne, ale sam zapach działa już na mruczki bardzo pobudzająco. Kot na widok tego soczystego owocu może się donośnie dopominać o to, aby został mu podany do zjedzenia, choć na pewno nie spałaszuje go od razu. Dlaczego tak się dzieje? Czy kot może jeść oliwki? Czy są dla niego bezpieczne? Przekonajmy się.