Reklama

Reklama

Rozszerzamy dietę niemowlęcia

Nie wiesz, od czego zacząć, gdy przychodzi pora na zapoznanie maluszka z nowymi smakami? Podpowiemy ci, jak krok po kroku wprowadzać do menu malca kolejne produkty.

Zdaniem pediatrów oraz dietetyków sposób, w jaki karmione jest dziecko do 3. roku życia, ma decydujący wpływ na jego zdrowie w przyszłości.
To, co w tym czasie je niemowlę i małe dziecko, może zdecydować o skłonności (lub jej braku) do różnych chorób: otyłości, miażdżycy, cukrzycy, zawałów serca, udarów mózgu, a także próchnicy.

Poza tym nawyki żywieniowe i przyzwyczajenia do pewnych smaków kształtują się właśnie na początku. Jeśli nauczysz dziecko np. jedzenia warzyw, chętnie po nie sięgnie, gdy będzie już starsze.

Reklama

Z tego samego powodu lepiej nie podawać mu słodyczy zbyt wcześnie (lekarze radzą, by poczekać do 3. urodzin smyka). Warto pamiętać, że maluszek uczy się wszystkiego, obserwując dorosłych, a zwłaszcza rodziców. Odżywiajcie się zdrowo, a przekażecie brzdącowi dobre nawyki. Powinniście być też przygotowani na to, że dla całej rodziny czas, kiedy smyk poznaje nowe smaki, nie jest najłatwiejszy.

Maluch musi włożyć w jedzenie więcej wysiłku i nie wszystko, co proponuje mama, przypada mu do gustu. Rodzicom z kolei zdarza się tracić cierpliwość przy kolejnych próbach.Wspólnie z dietetykiem pomożemy wam wprowadzić szkraba do krainy nowych smaków.

Na dobry początek

Zazwyczaj mamy, które chcą zaproponować malcowi pierwszą zupkę, nie czują się zbyt pewnie. To normalne. Z czasem nabierzesz wprawy w przygotowywaniu posiłków, a twój smyk przekona się do nowych smaków.

Pamiętaj tylko, że dla dziecka rozszerzanie diety to duża zmiana - pozwól mu na przyzwyczajenie się do innego jedzenia w jego własnym tempie. Poniższe wskazówki pomogą zmienić dietę smyka bez stresu.

Kiedy malec jest gotowy?

Gdy niemowlę kończy kilka miesięcy, pokarm mamy lub mleko modyfikowane przestają mu już wystarczać. Jeśli karmisz swoje dziecko mieszanką, nowościami powinnaś spróbować je poczęstować po 4. miesiącu jego życia (wcześniej nie jest to wskazane).

Podajesz pierś? W takim razie poczekaj z rozszerzaniem diety do czasu, gdy brzdąc skończy pół roczku. Ale nie tylko wiek smyka ma znaczenie. Obserwuj, czy wysyła on sygnały świadczące o tym, że jest gotowy na jedzenie czegoś więcej niż mleko.

Oto niektóre z nich, najbardziej typowe:

Brzdąc zaczyna bardzo interesować się tym, co jego rodzice mają na talerzu, np. obserwuje ich uważnie, kiedy jedzą.

Dziecko znacznie częściej niż zazwyczaj domaga się podania mu piersi albo butelki.

Smyk słabo przybiera na wadze.

Maluch budzi się w nocy chociaż wcześniej ją przesypiał, i chce, byś go nakarmiła. Najwyraźniej przestaje mu wystarczać to, czym dotąd się najadał.

Poszukaj tego co najlepsze

Stwierdziłaś, że czas już na wprowadzenie do diety twojego smyka nowych produktów? W takim razie zacznij szukać najodpowiedniejszych dla niego przysmaków. Dania możesz przyrządzać samodzielnie lub wykorzystać gotowe w słoiczkach.

Najważniejsze jest to, żeby produkty dla małego dziecka były najwyższej jakości i pochodziły z pewnego źródła. Może nim być sprawdzone stoisko na bazarku lub gospodarstwo ekologiczne, czy też należąca do rodziny działka. Chodzi o to, by mieć pewność, że warzywa, które podasz maluszkowi, były uprawiane naturalnie, bez sztucznych nawozów i środków ochrony roślin.

Produkty oferowane w dużych sklepach zwykle nie spełniają tych kryteriów. Jeśli nie masz dostępu do zdrowych warzyw oraz mięsa z ekologicznych hodowli, rozwiązaniem mogą być słoiczki z daniami dla małych dzieci.

Zwracaj uwagę na:

Skład potrawy. Na początku wybieraj słoiczki jednoskładnikowe (np. jabłko, marchew, indyk).

Informacje na etykietach. Ważny jest wiek, od którego dany posiłek można podawać smykowi (np. po 5. miesiącu). Czytaj skład dania i nie kupuj go, jeżeli zawiera cukier albo sól. Przygotuj właściwie danie Od tego, co i w jakiej formie zaproponujesz smykowi do jedzenia na początku, zależy powodzenie całego przedsięwzięcia. Jeśli maluch łatwo zaakceptuje nowe smaki, jest duża szansa, że nie wyrośnie z niego niejadek.

Sprawdź, co służy, a czego unikać

Lepiej zaczynać od warzyw, a nie owoców, które są słodkie. Jeśli szkrab przyzwyczai się do tych drugich, potem nie będzie chciał słyszeć o jarzynach. Maluch karmiony dotąd jedynie mlekiem (niezależnie od tego, czy był to pokarm mamy, czy mieszanka) lubi łagodne, słodkawe smaki. Dlatego pierwszy posiłek powinien być prosty, a jego smak delikatny. Mamy często podają wtedy papkę z gotowanej marchewki albo mus jabłkowy.

Później można podawać następne warzywa - te, które raczej rzadko powodują alergie, np. ziemniaki, dynię, kalafiora, brokuły. Do przecierów warzywnych zawsze dodawaj łyżeczkę masła, oliwy lub oleju rzepakowego.

Jedzenie powinno mieć gładką, aksamitną konsystencję. Na start można też zaproponować szkrabowi kleik ryżowy przygotowany na wodzie, pokarmie mamy lub mleku modyfikowanym. Gdy smyk zaakceptuje nowy smak, można dodać do papki trochę przecieru z jabłka.

Jeśli chcesz zagęścić pierwszą zupkę, dodaj do niej kaszkę mannę (2-3 g na 100 ml papki warzywnej). Kaszka co prawda zawiera gluten, ale według nowych zaleceń maluchy mogą przyjmować niewielkie jego ilości już w 5.-6. miesiącu życia.

Danie przygotowane w domu zagotuj przed podaniem (niewielką porcję, na jeden posiłek). Następnie trochę je ostudź - powinno być lekko ciepłe. Jeżeli podajesz papkę ze słoiczka, przełóż kilka jej łyżeczek do miseczki i podgrzej do odpowiedniej temperatury (pozostałą część schowaj do lodówki - możesz ją wykorzystać w ciągu 48 godzin).

Za każdym razem, gdy podajesz posiłek dziecku, sprawdzaj jego temperaturę. Rób tak, zwłaszcza jeśli podgrzewasz dania w mikrofalówce, która rozprowadza ciepło nierównomiernie - wtedy część porcji może być za zimna, a część gorąca. Pamiętaj przy tym, że dzieci mają w buzi bardzo wrażliwe receptory. To, co tobie wydaje się ledwo ciepłe, dla brzdąca może być nie do przyjęcia.

Karm dziecko łyżeczką

Być może będzie cię kusiło, by pierwszą zupkę podać dziecku przez smoczek. Nie rób tego. Co prawda na początku tak byłoby pewniej łatwiej i tobie, i malcowi, ale na dłuższą metę utrudni mu to samodzielne jedzenie w przyszłości. Dlatego najlepiej od początku rozszerzania diety podawaj malcowi posiłki łyżeczką.

Wkładaj ją brzdącowi do buzi trzymając poziomo i tak samo wyjmuj. Maluch ma dzięki temu możliwość nauczenia się samodzielnego zgarniania pokarmu z łyżeczki. Jeżeli ją przechylisz, będzie tylko biernie czekał na to, co mu spadnie na język.

Pamiętaj, że smyk potrzebuje wielu prób i czasu, by opanować trudną sztukę jedzenia. Dlatego nie spiesz się i kolejną łyżeczkę podawaj mu dopiero wtedy, gdy będziesz mieć pewność, że już przełknął zawartość poprzedniej. Inaczej może się zakrztusić.

Na początku proponuj maluszkowi zaledwie 2-3 łyżeczki nowego dania - tyle wystarczy. Wybierz dobry moment Jeśli smyk będzie bardzo głodny albo wręcz przeciwnie - przejedzony - raczej nie powita nowego dania z entuzjazmem. Dlatego właśnie wybór pory posiłku nie powinien być przypadkowy.

Największe szanse na sukces będziesz miała koło południa, po 1-2 godzinach od ostatniego karmienia. Smyk nie zdąży jeszcze zgłodnieć, a jednocześnie nie będzie już najedzony (bo wtedy nie miałby większej motywacji do testowania nowych potraw).

Maluch musi być zdrowy, wypoczęty i w dobrym nastroju. Gorączka, katar czy ząbkowanie sprawią, że próby karmienia zakończą się płaczem.

Zadbaj o to, by nic was nie rozpraszało. Wyłącz telewizor i swój telefon. Nie jest dobrym pomysłem zabawianie smyka, by odwracać jego uwagę od jedzenia. Jeśli zrobisz to kilka razy, przyzwyczai się i nie będzie chciał już jeść bez filmu, gry itd.

Ważne jest, żebyście nigdzie się nie spieszyli. Ty sama pewnie nie lubisz, gdy ktoś popędza cię przy posiłku - maluch pod tym względem nie różni się od ciebie. W porze karmienia lepiej nie zapraszaj gości, to stanowczo nie jest dobry moment.

Bądź cierpliwa i spokojna


Dzieci czasem niezbyt chętnie przestawiają się na nowy jadłospis. Mimo to, nawet gdy brzdąc płacze na widok miseczki, nadal próbuj i co dzień zachęcaj go do zjedzenia kilku łyżeczek tego czy innego pokarmu.

Pamiętaj, by nie zmuszać dziecka do jedzenia ani nie narzucać mu tempa. Jeśli posiłki zaczną mu się kojarzyć ze stresem, będzie ich unikać. Zachować spokój, nawet jeśli maluszek kompletnie odmawia współpracy. Smyk na pewno od razu wyczuje twój nastrój i przejmie złe nastawienie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje