Reklama

Reklama

Eko nawyki, które zostaną z nami po epidemii

Czy walka z wirusem, przymusowa kwarantanna i szereg ograniczeń, które nam narzucono mogą przynieść więcej korzyści, niż tylko minimalizowanie ryzyka zachorowań? Według sporej części ekologów - tak! Sądzą oni bowiem, że eko nawyki, które dziś w sobie wykształcimy, mogą zostać z nami na dłużej i mocno odciążyć planetę.

Od kilkunastu dni media bombardują nas budzącymi grozę obrazkami. Puste ulice, opustoszałe parki, skwery i chodniki. Pandemia, z którą przyszło nam się zmierzyć zmusiła nas do izolacji i całkowitej zmiany długoletnich przyzwyczajeń. Od czasu do czasu pojawiają się na szczęście obrazki, wywołujące pełen niedowierzania uśmiech. 

Reklama

Gdy ludzie spędzają czas w domach, zwierzęta przejmują kontrolę nad miastami i pojawiają się w miejscach, w których dotychczas ciężko było je spotkać. W krakowskim parku Jordana pojawiły się dziki, stado łani przejęło zakopiańskie Krupówki, jelenie postanowiły zwiedzić centrum Berlina, a w kanale weneckim pojawiły się łabędzie. Powód? Czystsze powietrze, minimalna ilość aut, spokój i cisza. Wielu ekologów przekonuje, że jesteśmy w momencie, w którym ziemia odpoczywa, łapie oddech i maksymalnie korzysta z nieobecności człowieka. 

Czystsze powietrze i obecność dzikich zwierząt w miastach to dowód na to, że potrafimy zwolnić, ograniczyć konsumpcjonizm i zmienić swoje codzienne nawyki. Właśnie do tego namawiają dziś ekolodzy - czas przymusowej izolacji to doskonały moment na zmianę stylu życia na bardziej eko. Od czego zacząć? 

Kuchnia zero waste

Badania przeprowadzone przez Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa wykazały, że kuchnia to miejsce, w którym marnujemy najwięcej - do śmieci trafia prawie 1.5 miliarda ton żywności. Gdy tym danym przeciwstawimy inne, mówiące o tym, że codziennie umiera z głodu nawet 15 tysięcy dzieci, ta liczba zwala z nóg. Najczęściej wyrzucamy pieczywo, owoce, warzywa i nabiał, najrzadziej mięso. 

W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo zdjęć dokumentujących "kuchenne rewolucje" Polaków - pieczemy chleb, gotujemy z resztek, czyścimy lodówki i spiżarki. W wyniku przymusowej izolacji chętniej eksperymentujemy w kuchni, a co za tym idzie łatwiej przychodzi nam kontrolowanie ilości jedzenia - ta umiejętność może zostać z nami na dłużej!

Zasady kuchni zero waste są wbrew pozorom bardzo proste i każdy z nas może zacząć stosować je już dziś. Od czego zacząć?

- zawsze planuj swoje zakupy 
- kupuj tylko tyle, ile naprawdę potrzebujesz
- naucz się odpowiednio przechowywać jedzenie
- wykorzystuj resztki

***Zobacz także***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje